keyboard_arrow_left
Wszystkie to blog

Zarządzanie zadaniami w firmie: Excel vs. To Do vs. aplikacja na miarę

Aplikacje Microsoft
Microsoft 365
oszczędności na automatyzacji

Podsumowanie

info

Które rozwiązanie wybrać, żeby przestać tracić projekty w chaosie maili i notatek? 80% polskich firm zarządza zadaniami chaotycznie. Kluczowa zasada: nie zmieniaj procesu i narzędzia jednocześnie - najpierw kultura, potem technologia. Microsoft oferuje 5 poziomów rozwiązań: Excel (świetny start), To Do (zadania osobiste), Planner (projekty zespołowe), SharePoint Lists (bazy danych) i Power Apps (aplikacje na miarę). Era IT stworzyła własną aplikację rozwiązującą 3 podstawowe problemy: ludzie kasują dane, brak komunikacji w kontekście zadań i niemożność mierzenia czasu. Nasze rozwiązanie oferuje zero przycisków DELETE, wbudowaną komunikację z mailami, automatyczny tracking czasu oraz zadania zbiorcze i cykliczne. Custom warto rozważyć gdy tracisz dane, potrzebujesz raportów czasowych, komunikacja się rozprasza, masz powtarzalne procesy lub zespół 10+ osób. Rada: zacznij od prostego narzędzia, sprawdź kulturę zadaniową, ewoluuj stopniowo. Zarządzanie zadaniami to podróż, nie cel.

Które rozwiązanie wybrać, żeby przestać tracić projekty w chaosie maili i notatek?

Problem, który zna każda firma

"Kto miał zrobić ten raport?"

"Gdzie jest lista zadań z ostatniego spotkania?"

"Dlaczego ten projekt leży od tygodnia?"

Brzmi znajomo? Witaj w klubie 80% polskich firm, które zarządzają zadaniami... nijak.

Albo w Excel-u (jeśli mają szczęście), albo w chaosie maili, karteczek i "zapamiętam w głowie".

Dlaczego większość firm nie jest gotowa na zadania

Tutaj mała prowokacja: nie każda firma powinna od razu wdrażać system zadań.

Dlaczego? Bo to nie jest problem technologiczny. To problem kulturowy.

Case study z pierwszej ręki

Kilka miesięcy temu automatyzowaliśmy wnioski urlopowe dla 15-osobowej firmy. Właściciel osobiście zatwierdza wszystko.

Wdrożyliśmy system. Po tygodniu dzwoni klient:

"Marcin, to nie działa. Wnioski leżą bez odpowiedzi."

Okazało się, że faktycznie wszystkie wnioski zatwierdza... asystentka właściciela. Ale nikt nam tego nie powiedział, bo "przecież to oczywiste".

Lekcja: Nie zmieniaj procesu i narzędzia jednocześnie.

Najpierw ustalisz KTO, CO i KIEDY robi. Dopiero potem wybierasz technologię.

Porównanie wszystkich opcji w praktyce

Która opcja będzie najlepsza dla Twojej firmy? W tym filmie testuję wszystkie dostępne narzędzia Microsoft i pokazuję demo naszej autorskiej aplikacji:

Zobacz pełne porównanie narzędzi oraz demo aplikacji, która chroni każdy bit danych

5 poziomów zarządzania zadaniami

Poziom 1: Excel (nie gardzę!)

Dla kogo: Firmy zaczynające przygodę z zadaniami

Zalety:

  • Wszyscy znają
  • Natychmiastowy start
  • Zero kosztów licencji

Wady:

  • Łatwo coś skasować
  • Brak automatyzacji
  • Trudne udostępnianie

Verdict: Świetny początek. Nie wstydź się Excel-a!

Poziom 2: Microsoft To Do

Dla kogo: Zadania osobiste, małe zespoły

Zalety:

  • Intuicyjny
  • Synchronizacja między urządzeniami
  • Przypomnienia

Wady:

  • Zbyt prosty dla większych projektów
  • Brak zaawansowanego trackingu

Poziom 3: Microsoft Planner

Dla kogo: Projekty zespołowe, firmy z Office 365

Zalety:

  • Tablice Kanban
  • Integracja z Teams
  • Przypisywanie zadań

Wady:

  • Brak zaawansowanych raportów
  • Trudność z większymi projektami

Poziom 4: SharePoint Lists

Dla kogo: Firmy potrzebujące baz danych

Zalety:

  • Elastyczne formularze
  • Automatyzacja z Power Automate
  • Integracja z Microsoft 365

Wady:

  • Wymaga konfiguracji
  • Może być przytłaczający

Poziom 5: Power Apps (aplikacja na miarę)

Dla kogo: Firmy z wysokimi wymaganiami

I tu dochodzimy do sedna...

Dlaczego stworzyliśmy własną aplikację

Po latach wdrażania standardowych rozwiązań doszliśmy do wniosku: brakuje nam kontroli.

Problem nr 1: Ludzie kasują dane

"Ups, przypadkowo usunąłem projekt z 50 zadaniami."

Słyszałeś to? My tak. Wielokrotnie.

Rozwiązanie: W naszej aplikacji nie ma przycisku DELETE. Nigdzie. Zero możliwości skasowania czegokolwiek.

Problem nr 2: Brak komunikacji w kontekście

Zadanie w Planner-ze, rozmowa na Teams, mail w Outlook. Gdzie jest kontekst?

Rozwiązanie: Wbudowany moduł komunikacyjny. Komentarze przypisane do osób (@jan, zobacz to), możliwość wysłania maila bezpośrednio z zadania.

Problem nr 3: Niemierzalność

"Ile czasu zajął nam ten projekt?"

Wzruszenie ramionami

Rozwiązanie: Automatyczny tracking czasu. Kliknięcie "rozpocznij" → praca → "zakończ" = dokładny czas realizacji.

Funkcje, których nie znajdziesz nigdzie indziej

1. Zadania zbiorcze

Realizujesz podobne projekty? Na przykład: research → wycena → oferta → negocjacje?

Stwórz szablon z 15 zadaniami. Jeden klik = wszystkie zadania przypisane do odpowiednich osób.

Oszczędność czasu: 90%

2. Zadania cykliczne

"Przygotuj raport dla księgowości" - co miesiąc, 25 liczby.

Automat sprawdza codziennie i dodaje zadanie we właściwym dniu.

3. Historia bez luk

Każdy komentarz, każda zmiana, każde działanie - wszystko zapisane na zawsze.

Audyt projektu po roku? Żaden problem.

Kiedy warto iść w custom?

Nie od razu.

Zacznij od Excel-a lub Planner-a. Sprawdź czy kultura zadaniowa się przyjmuje.

Rozważ aplikację na miarę gdy:

  • Tracisz dane z zadań
  • Potrzebujesz raportów czasowych
  • Komunikacja rozsiewa się po 5 narzędziach
  • Masz powtarzalne procesy projektowe
  • Zespół przekracza 10-15 osób

3 pytania przed wyborem narzędzia

  1. Czy moja firma ma kulturę pracy zadaniowej?
  2. Jakie mam największe problemy z obecnym systemem?
  3. Ile jestem gotów zainwestować w rozwiązanie?

Co dalej?

Zarządzanie zadaniami to podróż, nie cel.

Zacznij od prostego narzędzia. Sprawdź co działa, co nie. Ewoluuj.

A jeśli potrzebujesz czegoś więcej niż standard?

Porozmawiajmy. Pokażemy Ci naszą aplikację w akcji i sprawdzimy, czy to kierunek dla Twojej firmy.

O autorze

Powiązane wpisy

Automatyzacja procesów

6 perełek w Microsoft 365, których prawdopodobnie nie używasz

Microsoft 365 kryje w sobie znacznie więcej niż Outlook i Teams. Bookings automatyzuje umawianie spotkań, Whiteboard zastępuje flipchart na spotkaniach, Stream to wewnętrzny YouTube firmy, To Do porządkuje osobiste zadania, Lists buduje proste bazy danych bez kodowania, a Forms tworzy formularze i ankiety w kilka minut. Wszystkie sześć dostępne w licencji Business Basic — bez dodatkowych kosztów.

Masz licencję Microsoft 365. Używasz Outlooka, Teams, może SharePointa. I płacisz co miesiąc — za wszystko, łącznie z sześcioma aplikacjami, które mogą realnie zmienić sposób pracy w Twojej firmie.

Oto one.

Microsoft Bookings — klienci sami się umawiają

Zamiast wymieniać dziesiątki maili w stylu "czy pasuje wtorek o 14?" — wysyłasz jeden link. Klient wchodzi, widzi Twoją dostępność i sam wybiera termin.

Bookings to kalendarz rezerwacyjny, który możesz skonfigurować pod siebie: godziny dostępności, długość spotkań, bufory między nimi. Działa dla jednej osoby i dla całego zespołu handlowców — każdy ma swój kalendarz, klienci umawiają się bez Twojego udziału.

Dla wygody można też ustawić krótki link przekierowujący — np. erait.pl/s — i wysyłać go zamiast długiego URL-a.

Microsoft Whiteboard — wspólna tablica online

Znasz flipchart ze spotkań? Whiteboard to jego cyfrowa wersja — dostępna dla całego zespołu jednocześnie, z dowolnego miejsca.

Możesz rysować diagramy, wklejać karteczki, pisać odręcznie, budować flow procesów. Kilka osób może pracować na tej samej tablicy w tym samym czasie — każdy widzi zmiany na bieżąco. Świetne narzędzie do wspólnej pracy nad koncepcją, planowania projektów albo notowania podczas spotkań.

Microsoft Stream — firmowy YouTube

Stream to wewnętrzna platforma wideo dla Twojej firmy. Wrzucasz nagranie — szkolenie, instrukcję obsługi aplikacji, nagranie ze spotkania — i udostępniasz konkretnym osobom lub całemu zespołowi.

Wbudowany Copilot potrafi zrobić podsumowanie filmu i wygenerować transkrypcję. Pracownik nie musi oglądać całego nagrania — wystarczy, że przeczyta kluczowe punkty.

Microsoft To Do — zarządzanie zadaniami dla jednej osoby

To Do to prosta aplikacja do prowadzenia własnej listy zadań. Dodajesz zadanie, ustawiasz termin, przypomnienie, kategorię. Możesz rozbić je na podzadania i odhaczać kolejne kroki.

Nie zastąpi narzędzia do zarządzania projektami zespołowymi, ale do osobistej organizacji pracy — działa doskonale. I jest zintegrowane z Outlookiem, więc zadania masz zawsze pod ręką.

Microsoft Lists — bazy danych bez programowania

Lists to narzędzie do budowania list i prostych baz danych — bez żadnego kodowania. Możesz w nim prowadzić rejestr wniosków urlopowych, bazę sprzętu firmowego, listę kontaktów, tracker projektów.

Dane można wyświetlać na różne sposoby: jako listę, tabelę, karty albo kalendarz. Lists integruje się z Power Automate, więc można do niego podpiąć automatyzacje — np. powiadomienie na Teams gdy ktoś złoży wniosek urlopowy.

Microsoft Forms — formularze i ankiety

Forms pozwala budować formularze, ankiety i quizy — w kilka minut, bez żadnej wiedzy technicznej. Pytania jednokrotnego wyboru, wielokrotnego wyboru, skale ocen, pola tekstowe.

Odpowiedzi zbierają się automatycznie w Excelu albo na liście SharePoint. Można też ustawić powiadomienie — gdy ktoś wypełni formularz, dostajesz info na maila lub Teams.

Zastosowania są bardzo różne: formularz wniosku urlopowego, ankieta po szkoleniu, formularz zgłoszenia serwisowego, quiz onboardingowy dla nowych pracowników.

Wszystkie sześć w jednej licencji

To, co łączy te aplikacje — wszystkie są dostępne w ramach licencji Microsoft 365 Business Basic. Nie musisz nic dokupować. Wystarczy wejść na office.com, przejść do listy aplikacji i zacząć korzystać.

Automatyzacja procesów

Podpisy mailowe w firmie: dlaczego zarządzanie nimi to większy problem niż myślisz

Każda firma ma problem z podpisami mailowymi — prędzej czy później. Pracownicy ustawiają je sami, każdy inaczej, a aktualizacja przy zmianie danych to koszmar. Menedżer podpisów mailowych przenosi zarządzanie stopkami na poziom centralny — jeden szablon, jedna zmiana, wszyscy mają aktualny podpis. Łącznie ze zmianą baneru marketingowego dla całej firmy jednym kliknięciem.

Podpis mailowy. Temat, który brzmi trywialnie — do momentu, kiedy w firmie jest 30 pracowników i każdy ma inną stopkę. Albo zmienia się siedziba i ktoś musi obejść wszystkich po kolei. Albo zbliżają się święta i chciałbyś dodać baner — ale nie masz jak tego zrobić bez tygodnia pracy działu IT.

Wtedy przestaje być trywialny.

Gdzie zaczyna się problem

Dopóki firma jest mała, każdy ustawia sobie podpis sam. W miarę jak organizacja rośnie, zaczyna się chaos. Jeden pracownik ma aktualny numer telefonu, drugi stary. Jeden ma logo, drugi nie. Handlowiec wysyła maile z podpisem bez żadnych danych firmy, bo "jakoś nie skonfigurował".

Klient patrzy na taką korespondencję i widzi firmę, która nie panuje nad własną komunikacją.

Do tego dochodzą sytuacje, które zdarzają się w każdej firmie: zmiana siedziby, nowy numer telefonu, rebranding, kampania marketingowa. Za każdym razem ktoś musi zebrać się i zaktualizować podpisy — osoba po osobie, komputer po komputerze, Outlook desktopowy i mobilny osobno.

To nie jest trudne. To jest po prostu bardzo, bardzo czasochłonne.

Centralne zarządzanie podpisami — jak to działa

Menedżer podpisów mailowych to aplikacja zbudowana w Microsoft 365, która przenosi zarządzanie podpisami z poziomu każdego pracownika z osobna na poziom centralny.

Administratorzy przygotowują szablony podpisów w HTML — z logo, danymi firmy, zdjęciem pracownika, banerem marketingowym. Pracownik wchodzi do aplikacji, wybiera swój podpis, klika generuj, kopiuje i wkleja do Outlooka. Pięć minut i gotowe — bez pomocy IT, bez instrukcji obsługi.

Nowy pracownik w firmie? Dostajesz link, wchodzisz, pobierasz podpis. Tyle.

Zmiana baneru dla całej firmy — jednym działaniem

To jest element, który robi największe wrażenie w praktyce.

Baner w podpisie wyświetla się z zewnętrznego linku. Jeśli chcesz zmienić komunikat marketingowy — przed świętami, przed targami, w ramach promocji — wymieniasz plik na serwerze. Wszyscy pracownicy w swoich podpisach dostają automatycznie nowy baner. Bez żadnego kontaktu z każdym z nich.

Zamiast tygodnia pracy to dosłownie jeden ruch.

Różne podpisy dla różnych zespołów

Aplikacja pozwala przygotować różne wersje podpisów dla różnych działów. Handlowcy mają swój podpis — ze zdjęciem i danymi kontaktowymi. Dział administracyjny ma inny. Jeśli firma działa w ramach kilku spółek z różnymi domenami, można obsłużyć wszystkie z jednego miejsca.

Uprawnienia można ustawiać tak, żeby każdy pracownik widział tylko te podpisy, które są dla niego przeznaczone.

Co z telefonem

Aplikacja działa responsywnie — działa na telefonie tak samo jak na komputerze. Jeśli pracownik chce ustawić podpis w mobilnym Outlooku, klika "wyślij do siebie", odbiera maila na telefonie, kopiuje podpis i wkleja w ustawieniach aplikacji. Dwie minuty.

Administrator może też wysłać podpis bezpośrednio do wybranego pracownika — z jego zdjęciem i danymi — żeby nie musiał sam nic konfigurować.

Zgodność z prawem

Wiele firm ma w podpisach mailowych klauzule RODO, obowiązkowe informacje prawne, oświadczenia wymagane przez regulaminy. Przy centralnym zarządzaniu wystarczy dodać taki element raz — i wszyscy pracownicy mają go automatycznie w każdej wiadomości.

Jeśli coś się zmienia w przepisach lub polityce firmy, aktualizacja zajmuje chwilę i nie wymaga kontaktu z każdym pracownikiem z osobna.

Jak to wygląda w praktyce — zobaczysz w filmie:

Automatyzacja procesów

Baza umów z AI: wyszukiwanie, przypomnienia i streszczenia w jednym miejscu

Umowy w firmie są wszędzie — w segregatorach, Excelu, skrzynkach mailowych. Trudno je znaleźć, łatwo przegapić termin wypowiedzenia. Baza umów wspomagana AI automatycznie odczytuje dane z dokumentów, kategoryzuje je, tworzy streszczenia i przypomina o ważnych terminach. Bez ręcznego przepisywania, bez zgubionych dokumentów, bez niespodzianek.

Ile czasu zajmuje Ci znalezienie konkretnej umowy? Czy wiesz, która z nich wygasa w przyszłym miesiącu? Czy Twoi ludzie przepisują dane z dokumentów ręcznie do jakiegoś rejestru?

Jeśli odpowiedź na którekolwiek z tych pytań jest niekomfortowa — ten artykuł jest dla Ciebie.

Problem, który ma każda firma

Umów w firmie jest zawsze dużo. Umowy o poufności, handlowe, o współpracy, ubezpieczeniowe, bankowe, kredytowe. Każda ważna. Każda z datą, terminem, warunkami, które trzeba śledzić.

I każda gdzieś leży.

W szafce. W segregatorze. W Excelu, który ktoś prowadził dwa lata temu. W skrzynce mailowej osoby, która odeszła z firmy.

Firmy próbują to ogarnąć na różne sposoby — rejestr w Excelu, lista na SharePoint, skan w chmurze. To działa do pewnego momentu. Potem rośnie liczba umów, rotacja w zespole, tempo pracy — i zaczyna się chaos. Termin wypowiedzenia mija niezauważony. Umowa przedłuża się automatycznie na warunkach, których dziś byś nie podpisał. Ktoś szuka dokumentu 40 minut, bo nie wie gdzie szukać.

Co robi baza umów wspomagana AI

To, co odróżnia zwykłą bazę dokumentów od rozwiązania z AI, to automatyczne odczytywanie i przetwarzanie danych z umów — bez ręcznego przepisywania.

Wrzucasz umowę do systemu — mailem albo bezpośrednio na SharePoint. AI czyta dokument i automatycznie wyciąga kluczowe informacje: strony umowy, daty zawarcia i wygaśnięcia, warunki płatności, sposób wypowiedzenia. Wszystko trafia do bazy bez żadnego ręcznego wpisywania.

Co więcej — AI przygotowuje krótkie streszczenie umowy. Zarząd nie musi czytać całego dokumentu, żeby wiedzieć czego dotyczy i na co zwrócić uwagę. System wskazuje też niestandardowe zapisy — te fragmenty, które odbiegają od normy i wymagają szczególnej uwagi.

Do każdej umowy AI tworzy również zestaw słów kluczowych, dzięki którym wyszukiwanie działa intuicyjnie. Szukasz po nazwie kontrahenta, dacie, rodzaju umowy, dowolnej frazie — system znajduje to w sekundy.

Przypomnienia, które działają zanim będzie za późno

Jedną z największych bolączek firm jest to, że umowy wygasają lub przedłużają się bez wiedzy zainteresowanych. Baza umów z AI rozwiązuje ten problem przez automatyczne powiadomienia.

System przypomina o zbliżającym się końcu umowy, o terminie na wypowiedzenie, o płatnościach wynikających z dokumentu. Dostajesz informację zanim cokolwiek się wydarzy — nie po fakcie.

Jak to wygląda w praktyce

Baza działa na platformie Microsoft 365 — SharePoint, Power Automate, Azure AI. Dane są przechowywane w infrastrukturze Microsoftu, więc bezpieczeństwo i zgodność z RODO jest zapewniona na tym samym poziomie, co reszta Twoich danych firmowych.

Dostęp jest mobilny — pracownik w terenie może w kilka sekund znaleźć umowę z klientem przez telefon. Uprawnienia można precyzyjnie kontrolować: ktoś widzi wszystkie umowy, ktoś inny tylko wybrane.

W bazie mogą być nie tylko umowy — również aneksy, protokoły, wszelka dokumentacja formalna związana z danym kontrahentem lub projektem. Wszystko w jednym miejscu, z pełną historią zmian.

Jeśli firma archiwizuje dokumenty papierowo, baza pozwala też zapisać lokalizację fizyczną — segregator, półka, regał. Cyfrowa i papierowa archiwizacja działają razem.

Dla kogo jest to rozwiązanie

Przede wszystkim dla firm, które mają dużą liczbę umów i małe zespoły — gdzie nie ma sensu zatrudniać kogoś tylko do prowadzenia rejestrów. AI robi to automatycznie, a jedna osoba tylko weryfikuje poprawność odczytanych danych.

Sprawdza się też doskonale w kancelariach prawnych — gdzie umów i szablonów są setki, a szybkie wyszukiwanie konkretnego dokumentu to codzienność.

I wszędzie tam, gdzie przegapiony termin może kosztować firmę realne pieniądze.

Obejrzyj film, żeby zobaczyć jak to działa w praktyce:

Jeśli chcesz porozmawiać o tym, jak taka baza mogłaby działać w Twojej firmie, umówmy się na bezpłatną konsultację.

Nie marnuj czasu na powtarzalne czynności.
Zautomatyzujmy Twój biznes wspólnie!
Porozmawiajmy o konkretnych procesach, które możemy dla Ciebie usprawnić.