
Sprawdzanie każdego potencjalnego klienta zabiera 5-10 minut. Googlowanie firmy, szukanie NIP-u, przeglądanie KRS-u, notowanie w CRM-ie. A gdyby automat robił to za Ciebie w 30 sekund? Pokażę Ci krok po kroku jak zautomatyzować obsługę leadów i odzyskać dziesiątki godzin miesięcznie.
Nowy potencjalny klient wypełnia formularz na Twojej stronie. Co robisz dalej?
Wchodzisz na jego stronę internetową, sprawdzasz czym się zajmuje, szukasz NIP-u w stopce, wpisujesz w KRS, czytasz dane finansowe, zapisujesz w Excelu. Potem przygotowujesz notatkę przed rozmową.
Zajmuje Ci to kilka minut. Dla jednego klienta może nie jest to dużo. Ale dziennie przychodzi ich kilku. Czasem kilkanaście.
A przecież to wszystko może zrobić automat.
W tym 15-minutowym filmie zobaczysz, jak zbudować system który automatycznie zbiera dane o potencjalnych klientach i przygotowuje je do rozmowy:
Wyobraź sobie że masz dziesięciu nowych potencjalnych klientów dziennie. Każdego sprawdzasz ręcznie - to jakaś godzina pracy.
W miesiącu to już 25-30 godzin wydanych na przepisywanie danych, googlowanie firm i szukanie informacji które są publicznie dostępne.
Automatyzacja obsługi leadów pozwala przerzucić ten ciężar na system. Ty dostajesz gotowy profil klienta w CRM-ie. Zero pracy z Twojej strony.
System automatycznie wykonuje cztery kluczowe kroki:
Klient wypełnia formularz, pisze maila lub kontaktuje się przez social media. System wyciąga podstawowe informacje: imię, nazwisko, email, telefon, firma.
Wszystko trafia do CRM-u bez Twojego udziału. Żadnego ręcznego przepisywania.
Jeśli klient podał firmowy adres email (nie Gmail czy WP), system bierze domenę i wchodzi na stronę internetową.
AI czyta treść strony i wyciąga kluczowe informacje:
Przykład:
Email: kontakt@firmaxyz.pl → System analizuje firmaxyz.pl → Wynik: „Firma zajmuje się produkcją opakowań kartonowych, obsługuje klientów B2B w branży FMCG"
System szuka NIP-u na stronie (najczęściej w stopce, sekcji kontakt lub regulaminie). Jak go znajdzie, odpytuje publiczne rejestry i pobiera:
Po co? Żeby wiedzieć czy rozmawiasz z małą firmą czy korporacją. Dzięki temu możesz dostosować sposób prowadzenia rozmowy i ofertę.
Wszystkie zebrane dane trafiają do notatki przypisanej do klienta:
PROFIL: Firma XYZ Sp. z o.o.
Branża: Produkcja opakowań kartonowych
Segment: B2B (FMCG)
Wielkość: Średnia (obroty ~5 mln PLN)
Prezes: Jan Kowalski
Potencjalne potrzeby:
- Zarządzanie zamówieniami
- Kontrola jakości produkcji
- Cyfryzacja dokumentacji
Masz to wszystko jeszcze zanim podniesiesz słuchawkę.
Zamiast siedzieć przy każdym leadzie i ręcznie zbierać informacje, robisz coś produktywnego. Albo obsługujesz więcej klientów. Albo rozwijasz inne obszary firmy.
Wiesz z kim rozmawiasz, czym się zajmuje i jakie może mieć potrzeby. Nie zadajesz pytań typu „a czym się zajmujecie?" – od razu proponujesz rozwiązania.
To robi wrażenie. Klient widzi, że poświęciłeś czas na poznanie jego firmy.
Masz dane o wielkości firmy, branży, lokalizacji. Możesz skupić się na tych klientach, którzy najbardziej pasują do Twojego profilu. Albo po prostu obsłużyć więcej zapytań w tym samym czasie.
Ręczne wpisywanie danych to literówki, pominięte pola, niespójne formatowanie. Automatyzacja daje Ci zawsze te same dane w tych samych miejscach.
W eraIT każdy lead z formularza na stronie trafia automatycznie do Pipedrive (CRM). System pobiera domenę z emaila, analizuje stronę firmową przez AI, wyciąga NIP i sprawdza KRS.
Marcin dostaje gotową notatkę z profilem firmy jeszcze przed pierwszą rozmową. Wie, czym klient się zajmuje, jak duża jest firma i z kim prawdopodobnie będzie rozmawiał (właściciel czy dział zakupów).
Efekt? Zero czasu na research. Więcej czasu na faktyczną rozmowę o rozwiązaniach.
Potrzebujesz miejsca gdzie będą przechowywane wszystkie informacje o klientach. Może to być:
Najważniejsze: wszystkie leady w jednym systemie.
Skonfiguruj automatyczne dodawanie leadów z:
Cel: żaden lead nie jest przepisywany ręcznie.
To najtrudniejszy element, ale kluczowy. Tutaj system:
Narzędzia:
Power Automate, Zapier, Make lub custom API integrations.
Pierwsze wdrożenie to początek. Sprawdź które dane są najbardziej przydatne, usuń zbędne kroki, dodaj kolejne źródła. Optymalizuj dopóki system nie będzie działał płynnie.
Automatyczna obsługa leadów to nie science fiction. To coś co możesz wdrożyć w swojej firmie już teraz.
Kluczowe korzyści:
✅ Odzyskujesz dziesiątki godzin miesięcznie
✅ Lepiej przygotowany do rozmów sprzedażowych
✅ Możliwość obsługi większej liczby klientów
✅ Zero błędów ręcznego przepisywania
✅ Profesjonalne wrażenie na kliencie
Pierwszy krok?
Policz, ile czasu tracisz dzisiaj na ręczne sprawdzanie każdego potencjalnego klienta. Pomnóż przez 30 dni. To jest koszt braku automatyzacji.
Umów bezpłatną konsultację z eraIT – pokażemy Ci jak to zrobić w Twoim przypadku.
👉 Wypełnij formularz kontaktowy
💡 Pro tip: Użyj firmowego emaila (nie Gmail) – dzięki temu łatwiej nam będzie przygotować się do rozmowy 😉
Subskrybuj kanał YouTube eraIT, żeby nie przegapić kolejnych materiałów o automatyzacji procesów w Microsoft 365.

Microsoft 365 kryje w sobie znacznie więcej niż Outlook i Teams. Bookings automatyzuje umawianie spotkań, Whiteboard zastępuje flipchart na spotkaniach, Stream to wewnętrzny YouTube firmy, To Do porządkuje osobiste zadania, Lists buduje proste bazy danych bez kodowania, a Forms tworzy formularze i ankiety w kilka minut. Wszystkie sześć dostępne w licencji Business Basic — bez dodatkowych kosztów.
Masz licencję Microsoft 365. Używasz Outlooka, Teams, może SharePointa. I płacisz co miesiąc — za wszystko, łącznie z sześcioma aplikacjami, które mogą realnie zmienić sposób pracy w Twojej firmie.
Oto one.
Zamiast wymieniać dziesiątki maili w stylu "czy pasuje wtorek o 14?" — wysyłasz jeden link. Klient wchodzi, widzi Twoją dostępność i sam wybiera termin.
Bookings to kalendarz rezerwacyjny, który możesz skonfigurować pod siebie: godziny dostępności, długość spotkań, bufory między nimi. Działa dla jednej osoby i dla całego zespołu handlowców — każdy ma swój kalendarz, klienci umawiają się bez Twojego udziału.
Dla wygody można też ustawić krótki link przekierowujący — np. erait.pl/s — i wysyłać go zamiast długiego URL-a.
Znasz flipchart ze spotkań? Whiteboard to jego cyfrowa wersja — dostępna dla całego zespołu jednocześnie, z dowolnego miejsca.
Możesz rysować diagramy, wklejać karteczki, pisać odręcznie, budować flow procesów. Kilka osób może pracować na tej samej tablicy w tym samym czasie — każdy widzi zmiany na bieżąco. Świetne narzędzie do wspólnej pracy nad koncepcją, planowania projektów albo notowania podczas spotkań.
Stream to wewnętrzna platforma wideo dla Twojej firmy. Wrzucasz nagranie — szkolenie, instrukcję obsługi aplikacji, nagranie ze spotkania — i udostępniasz konkretnym osobom lub całemu zespołowi.
Wbudowany Copilot potrafi zrobić podsumowanie filmu i wygenerować transkrypcję. Pracownik nie musi oglądać całego nagrania — wystarczy, że przeczyta kluczowe punkty.
To Do to prosta aplikacja do prowadzenia własnej listy zadań. Dodajesz zadanie, ustawiasz termin, przypomnienie, kategorię. Możesz rozbić je na podzadania i odhaczać kolejne kroki.
Nie zastąpi narzędzia do zarządzania projektami zespołowymi, ale do osobistej organizacji pracy — działa doskonale. I jest zintegrowane z Outlookiem, więc zadania masz zawsze pod ręką.
Lists to narzędzie do budowania list i prostych baz danych — bez żadnego kodowania. Możesz w nim prowadzić rejestr wniosków urlopowych, bazę sprzętu firmowego, listę kontaktów, tracker projektów.
Dane można wyświetlać na różne sposoby: jako listę, tabelę, karty albo kalendarz. Lists integruje się z Power Automate, więc można do niego podpiąć automatyzacje — np. powiadomienie na Teams gdy ktoś złoży wniosek urlopowy.
Forms pozwala budować formularze, ankiety i quizy — w kilka minut, bez żadnej wiedzy technicznej. Pytania jednokrotnego wyboru, wielokrotnego wyboru, skale ocen, pola tekstowe.
Odpowiedzi zbierają się automatycznie w Excelu albo na liście SharePoint. Można też ustawić powiadomienie — gdy ktoś wypełni formularz, dostajesz info na maila lub Teams.
Zastosowania są bardzo różne: formularz wniosku urlopowego, ankieta po szkoleniu, formularz zgłoszenia serwisowego, quiz onboardingowy dla nowych pracowników.
To, co łączy te aplikacje — wszystkie są dostępne w ramach licencji Microsoft 365 Business Basic. Nie musisz nic dokupować. Wystarczy wejść na office.com, przejść do listy aplikacji i zacząć korzystać.

Każda firma ma problem z podpisami mailowymi — prędzej czy później. Pracownicy ustawiają je sami, każdy inaczej, a aktualizacja przy zmianie danych to koszmar. Menedżer podpisów mailowych przenosi zarządzanie stopkami na poziom centralny — jeden szablon, jedna zmiana, wszyscy mają aktualny podpis. Łącznie ze zmianą baneru marketingowego dla całej firmy jednym kliknięciem.
Podpis mailowy. Temat, który brzmi trywialnie — do momentu, kiedy w firmie jest 30 pracowników i każdy ma inną stopkę. Albo zmienia się siedziba i ktoś musi obejść wszystkich po kolei. Albo zbliżają się święta i chciałbyś dodać baner — ale nie masz jak tego zrobić bez tygodnia pracy działu IT.
Wtedy przestaje być trywialny.
Dopóki firma jest mała, każdy ustawia sobie podpis sam. W miarę jak organizacja rośnie, zaczyna się chaos. Jeden pracownik ma aktualny numer telefonu, drugi stary. Jeden ma logo, drugi nie. Handlowiec wysyła maile z podpisem bez żadnych danych firmy, bo "jakoś nie skonfigurował".
Klient patrzy na taką korespondencję i widzi firmę, która nie panuje nad własną komunikacją.
Do tego dochodzą sytuacje, które zdarzają się w każdej firmie: zmiana siedziby, nowy numer telefonu, rebranding, kampania marketingowa. Za każdym razem ktoś musi zebrać się i zaktualizować podpisy — osoba po osobie, komputer po komputerze, Outlook desktopowy i mobilny osobno.
To nie jest trudne. To jest po prostu bardzo, bardzo czasochłonne.
Menedżer podpisów mailowych to aplikacja zbudowana w Microsoft 365, która przenosi zarządzanie podpisami z poziomu każdego pracownika z osobna na poziom centralny.
Administratorzy przygotowują szablony podpisów w HTML — z logo, danymi firmy, zdjęciem pracownika, banerem marketingowym. Pracownik wchodzi do aplikacji, wybiera swój podpis, klika generuj, kopiuje i wkleja do Outlooka. Pięć minut i gotowe — bez pomocy IT, bez instrukcji obsługi.
Nowy pracownik w firmie? Dostajesz link, wchodzisz, pobierasz podpis. Tyle.
To jest element, który robi największe wrażenie w praktyce.
Baner w podpisie wyświetla się z zewnętrznego linku. Jeśli chcesz zmienić komunikat marketingowy — przed świętami, przed targami, w ramach promocji — wymieniasz plik na serwerze. Wszyscy pracownicy w swoich podpisach dostają automatycznie nowy baner. Bez żadnego kontaktu z każdym z nich.
Zamiast tygodnia pracy to dosłownie jeden ruch.
Aplikacja pozwala przygotować różne wersje podpisów dla różnych działów. Handlowcy mają swój podpis — ze zdjęciem i danymi kontaktowymi. Dział administracyjny ma inny. Jeśli firma działa w ramach kilku spółek z różnymi domenami, można obsłużyć wszystkie z jednego miejsca.
Uprawnienia można ustawiać tak, żeby każdy pracownik widział tylko te podpisy, które są dla niego przeznaczone.
Aplikacja działa responsywnie — działa na telefonie tak samo jak na komputerze. Jeśli pracownik chce ustawić podpis w mobilnym Outlooku, klika "wyślij do siebie", odbiera maila na telefonie, kopiuje podpis i wkleja w ustawieniach aplikacji. Dwie minuty.
Administrator może też wysłać podpis bezpośrednio do wybranego pracownika — z jego zdjęciem i danymi — żeby nie musiał sam nic konfigurować.
Wiele firm ma w podpisach mailowych klauzule RODO, obowiązkowe informacje prawne, oświadczenia wymagane przez regulaminy. Przy centralnym zarządzaniu wystarczy dodać taki element raz — i wszyscy pracownicy mają go automatycznie w każdej wiadomości.
Jeśli coś się zmienia w przepisach lub polityce firmy, aktualizacja zajmuje chwilę i nie wymaga kontaktu z każdym pracownikiem z osobna.
Jak to wygląda w praktyce — zobaczysz w filmie:

Umowy w firmie są wszędzie — w segregatorach, Excelu, skrzynkach mailowych. Trudno je znaleźć, łatwo przegapić termin wypowiedzenia. Baza umów wspomagana AI automatycznie odczytuje dane z dokumentów, kategoryzuje je, tworzy streszczenia i przypomina o ważnych terminach. Bez ręcznego przepisywania, bez zgubionych dokumentów, bez niespodzianek.
Ile czasu zajmuje Ci znalezienie konkretnej umowy? Czy wiesz, która z nich wygasa w przyszłym miesiącu? Czy Twoi ludzie przepisują dane z dokumentów ręcznie do jakiegoś rejestru?
Jeśli odpowiedź na którekolwiek z tych pytań jest niekomfortowa — ten artykuł jest dla Ciebie.
Umów w firmie jest zawsze dużo. Umowy o poufności, handlowe, o współpracy, ubezpieczeniowe, bankowe, kredytowe. Każda ważna. Każda z datą, terminem, warunkami, które trzeba śledzić.
I każda gdzieś leży.
W szafce. W segregatorze. W Excelu, który ktoś prowadził dwa lata temu. W skrzynce mailowej osoby, która odeszła z firmy.
Firmy próbują to ogarnąć na różne sposoby — rejestr w Excelu, lista na SharePoint, skan w chmurze. To działa do pewnego momentu. Potem rośnie liczba umów, rotacja w zespole, tempo pracy — i zaczyna się chaos. Termin wypowiedzenia mija niezauważony. Umowa przedłuża się automatycznie na warunkach, których dziś byś nie podpisał. Ktoś szuka dokumentu 40 minut, bo nie wie gdzie szukać.
To, co odróżnia zwykłą bazę dokumentów od rozwiązania z AI, to automatyczne odczytywanie i przetwarzanie danych z umów — bez ręcznego przepisywania.
Wrzucasz umowę do systemu — mailem albo bezpośrednio na SharePoint. AI czyta dokument i automatycznie wyciąga kluczowe informacje: strony umowy, daty zawarcia i wygaśnięcia, warunki płatności, sposób wypowiedzenia. Wszystko trafia do bazy bez żadnego ręcznego wpisywania.
Co więcej — AI przygotowuje krótkie streszczenie umowy. Zarząd nie musi czytać całego dokumentu, żeby wiedzieć czego dotyczy i na co zwrócić uwagę. System wskazuje też niestandardowe zapisy — te fragmenty, które odbiegają od normy i wymagają szczególnej uwagi.
Do każdej umowy AI tworzy również zestaw słów kluczowych, dzięki którym wyszukiwanie działa intuicyjnie. Szukasz po nazwie kontrahenta, dacie, rodzaju umowy, dowolnej frazie — system znajduje to w sekundy.
Jedną z największych bolączek firm jest to, że umowy wygasają lub przedłużają się bez wiedzy zainteresowanych. Baza umów z AI rozwiązuje ten problem przez automatyczne powiadomienia.
System przypomina o zbliżającym się końcu umowy, o terminie na wypowiedzenie, o płatnościach wynikających z dokumentu. Dostajesz informację zanim cokolwiek się wydarzy — nie po fakcie.
Baza działa na platformie Microsoft 365 — SharePoint, Power Automate, Azure AI. Dane są przechowywane w infrastrukturze Microsoftu, więc bezpieczeństwo i zgodność z RODO jest zapewniona na tym samym poziomie, co reszta Twoich danych firmowych.
Dostęp jest mobilny — pracownik w terenie może w kilka sekund znaleźć umowę z klientem przez telefon. Uprawnienia można precyzyjnie kontrolować: ktoś widzi wszystkie umowy, ktoś inny tylko wybrane.
W bazie mogą być nie tylko umowy — również aneksy, protokoły, wszelka dokumentacja formalna związana z danym kontrahentem lub projektem. Wszystko w jednym miejscu, z pełną historią zmian.
Jeśli firma archiwizuje dokumenty papierowo, baza pozwala też zapisać lokalizację fizyczną — segregator, półka, regał. Cyfrowa i papierowa archiwizacja działają razem.
Przede wszystkim dla firm, które mają dużą liczbę umów i małe zespoły — gdzie nie ma sensu zatrudniać kogoś tylko do prowadzenia rejestrów. AI robi to automatycznie, a jedna osoba tylko weryfikuje poprawność odczytanych danych.
Sprawdza się też doskonale w kancelariach prawnych — gdzie umów i szablonów są setki, a szybkie wyszukiwanie konkretnego dokumentu to codzienność.
I wszędzie tam, gdzie przegapiony termin może kosztować firmę realne pieniądze.
Obejrzyj film, żeby zobaczyć jak to działa w praktyce:
Jeśli chcesz porozmawiać o tym, jak taka baza mogłaby działać w Twojej firmie, umówmy się na bezpłatną konsultację.